W obronie męża.

 Czy książki Marcela Mossa należy polecać, promować, podtykać znajomym jako wyśmienity kąsek pod nos, dodatek do głównego dania? TAK! Zawsze zadziwia, wprawia w niesamowity kolaż emocjonalny, narracja jest tak płynna, intrygująca że fabuła staje się płynącą scenerią filmu. Każda z postaci to interesujący wątek który wprowadza swoją rolą do głównych treści, wydarzeń i zmiennych okoliczności, wybuchowa, energetyczna, trzymająca kluczowe napięcie. Powieści autora to gratka dla tych co kochają kryminały z dużą dozą thrillera psychologicznego, w tych książkach nie ma nudy, jest rollercoaster, nigdy nie wiesz jak ona się zakończy, jedno jest pewne - czekam za każdym razem na niespodziankę, tę jedyną wisienkę na torcie. 

Czy powieści są przerysowane, być może troszkę tak, dołożone, dokopane, ale niosą wiele morału, Moss zahacza w każdej z książek o trudny temat, tabu dla nie go nie istnieje, a my jako czytelnicy bardzo łatwo potrafimy wejść w buty głównej postaci i poczuć każdym zmysłem wszystko to co akurat przeżywa, hejt, wykluczenie, niesprawiedliwość, próby samobójcze, przemoc, wskazuje na problem i z nie go lepi temat, buduje, kształtuje watki które są bogate w treści, dialogi, akcje. 

Czy Moss uzależnia? Tak, bo człowiek z pod którego pióra powstają tak ciekawe powieści sam w sobie to mieszanka wybuchowa, inteligentny, ciekawy, twórczy, zabawny, ale przede wszystkim potrafi zjednoczyć niesamowitą ilość osób by można śmiało powiedzieć że za nim pójdziemy nawet na najnudniejsze spotkanie autorskie, chociaż wątpię by takie istniało. 

Książka którą przeczytałam jednym tchem i polecam bardzo, skopała mnie maksymalnie, nie zostawiając żadnych złudzeń że sięgnę po kolejną zupełnie w ciemno.  

; W obronie męża ;

Marcel Moss

Wydawnictwo: Filia

Literatura: thriller psychologiczny 

Laura i Szymon tworzą idealne małżeństwo, mają własne pasje, marzenia, lecz cieniem na ich zwiazek kładzie się utrata dziecka. Postanawiają adoptować śliczną dziewczynkę która w krótce zaskarbiła sobie serca wszystkich przyjaciół i rodzinę. Lecz którejś nocy wydarzyło się coś, co zmieniło całe dotychczasowe życie i spostrzeganie rzeczywistości. Jedno zdanie wywraca świat do góry nogami i niszczy nieskazitelny obraz męża, stawiając go w bardzo złym świetle. Wszystkie znaki na niebie wskazują na jego winę, a jedyną osobą która postanawia udowodnić nie winność męża jest ona sama, ten za to znika pewnego dnia bez słowa wyjaśnienia, zostawiając Laurę z całym bałaganem i oskarżeniami które wypływają na światło dzienne, sprowadzając media i hejt na młodą rodzinę, Laura wykonuje wiele kroków w przeszłość która stanowi traumę którą przeżył Szymon. Nawet na dnie piekła ma poczucie że coś jej umyka, ktoś próbuje odwrócić uwagę i wskazać młodego wówczas chłopaka za winnego. Jaką prawdę pozna w krótce żona Szymona? Czy doprawdy walczy o uniewinnienie i zadośćuczynienie kogoś kogo uważa za czystego i niesprawiedliwie ocenianego? Czy faktycznie znany tych których kochamy? Czy skoczylibyśmy w ogień za najbliższymi? A może podświadomie kryją swoje prawdziwe oblicza które w cale nie są nieskazitelne? Jak zakończy się ta historia która trzyma napięcie do samego końca - sami się przekonajcie. 

Czasem bywa tak, że ofiara staje się katem.

Nie powiem by książka mnie nie potargała emocjonalnie, wprawiając w różne meandry uczuć, od złości, zaskoczenia, w osłupienie, jest mieszanką intrygi, manipulanctwa, kłamstw, domysłów. Jest jak rozrzucone klocki puzzli, daje fory czytelnikowi, zwodzi, prowadzi na manowce, kiedy już myślisz że wiesz kto stoi za wszystkim, wartkie wątki zmieniają układ jak gwiazdy w kalejdoskopie. Nic tutaj nie jest proste, łatwe, jednoznaczne, dlatego książki Mossa są fascynujące. Budujące napięcie, energetyczna atmosfera która skupia się na fabule. A sam tytuł niby normalny, ale jego całość to intrygujące wątki, poszlaki, trudna sprawa do rozwikłania która stawia główną bohaterkę przed wieloma decyzjami. Czy można zaufać dziecku, czym jest w ogóle zaufanie, wiarą w prawdę, całkowite zaangażowanie ciała i umysłu w prawdę człowieka który jest nie winny, do prawdy? Zmierzymy się w książce z wieloma trudnościami które ukażą się ważne dla sprawy, kluczowe dla rozwiązania, tak bardzo kochamy że pragniemy za wszelką cenę wybielić i ułaskawić coś co posiada drugie dno. Niesamowite tempo, mistrzostwo świata w budowaniu narracji ( coś co kocham w powieściach ), zobrazowana niesamowicie, wplatająca zwierzenia innych osób które stawiają sie w swoich rolach widząc zupełnie inną wersje zdarzeń. 

Im dłużej nosimy w sobie gniew, tym bardziej on się potem rozlewa. Zwłaszcza tam, gdzie boli najbardziej.


Książki autora Marcela Mossa to dawka adrenaliny, to wybuchowa mieszanka emocjonalna, skrajność która porywa i nie daje zapomnieć. 
; W obronie męża ; to kolejna porcja niesamowitej przygodny, ciemnej, mrocznej, abstrakcyjnej która porywa wyobraźnie nie zostawiając na niej suchej nitki. Polecam serdecznie.

Kto raz otwiera się na zło, już zawsze będzie nim przesiąknięte.


Komentarze