Śmierć pani Westaway.

 ; Śmierć pani Westaway ;

Ruth Ware

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Literatura: kryminał psychologiczny, thriller


Człowiek nie tęskni za tym, czego nigdy nie miał.

Jakże dawno nie miałam okazji sięgać po klimat gotycki, po mroczną stronę kryminału który obiecuje i rozwija wachlarz psychologicznych możliwości, zabierając w realne meandry powieści, a jednak czytając książkę czytelnik zatapia się w świat nierównoległy jakby bohaterka czerpała moce i siły ze swojego wnętrza, to nie tylko pogoń za mordercą, o ile gęsta ciecz wijąca się spomiędzy tajemnic rodzinnych. Dla mnie atutem wielkim był klimat i atmosfera, dla tych co lubią kobiecą psychologię, zimną i odtrącającą Kornwalię, postacie które przybierają zmienne nastroje, emocje które buduje napięcie, lektura łagodnie przybiera na sile, fabuła poszerza się o znajomość tarota, którym para sie główna bohaterka Hal, zgrabnie wplecione wspomnienia nadają osobistą narracje i pozwalają na zrozumienie końcowego epilogu który nadaje mocny akcent w powieści. 

Hal jest młodą dziewczyną która żyje ze stawiania kart tarota, opowiada przyszłość i odpowiada na liczne pytania stawiane przez osoby do niej przybyłe. Zmaga się z ciągłym brakiem finansów i ciągle rosnącymi rachunkami, te długi są zmorą zwłaszcza kiedy zima doskwiera niebywale. Cierpiąca głód, chłód, zarabia grosze na swoje utrzymanie, borykając się z typami które wyciągają z niej haracz który stawia ją jeszcze w trudniejszej sytuacji. Pewnego dnia otrzymuje list który uważa za pomyłkę. Okazuje się w nim że została poinformowana o śmierci swojej babci i zaproszona na odczyt testamentu. Kim była jej babcia, skoro nie pamiętała o istnieniu wnuczki za życia, a tym bardziej po śmierci? Uważając za pomyłkę czepia się ostatniej deski ratunku przed biedą i udaje się na miejsce spotkania, gdzie tam poznaje rodzinne koligacje. Wujkowie są mili, tylko przy niej, a jednak kombinują co tu zrobić ze spadkiem. Jakież będzie ich zdziwienie kiedy okaże się że osobą która otrzymuje w spadku posiadłość będzie Hal, córka  która zaginęła, zapomniana przez rodzeństwo. Niebywała historia która nabiera tempa akcji, wiara w oszustwo staje się prawdą, odsłaniając karty pamiętnika ukazując mroczne sekrety rodziny Westaway. Co kryje mroczny dom i przeszłość, jak rzutuje na przyszłość, kim okaże się matka Hal, czy klasyczna intryga i manipulacja opuści progi powieści, zahaczając tym samym o ojca dziewczyny który nadaje nietypowy akcent wątkowy?

Jeśli jesteś spostrzegawcza/y, szybko uda ci sie wyłapać zagadki i finałowy twist który mimo iż powieść nie krwawi, nie opłakuje swoich ofiar jak w typowych kryminałach, posiada w sobie moc przyciągania uwagi swoim klimatem jaki buduje gotycka głębia thrillera pisanego kobiecym stylem, czasem wieje nudą, stawia wątki w miejscu, pochyla się nad aspektami opisów, szeroko zakrawaną obszerną tezą, tłumaczeniami, i niezliczonymi pytaniami które mogą męczyć, ale wiem że wskazują na winowajcę, posiada niewysublimowany pazur, czuć charakter kamiennych ścian skrywanych sekretów. Jeśli jesteś fanem Agaty Christie ta powieść jest dla ciebie, nowoczesne wydanie, akompaniament twórców delikatnych kryminalnych uniesień. Ja jestem zwolennikiem bardziej mocnych aktów, bardziej dosadnych i z przytupem, co nie znaczy że książka jest słaba. Ma wiele cech które są pozytywne, jak sama bohaterka. Polecam. 
 

Komentarze