Właśnie że tak! Nidy w życiu! 20 lat później.



; Właśnie że Tak! Nigdy w życiu! 20 lat później. ;

Katarzyna Grochola

Wydawnictwo: Literackie

Literatura: piękna, obyczajowa

Cokolwiek zrobię w dobrej wierze, wsadzam ludzi do piekła. ;

Pewnie nie raz mieliście okazje oglądać ; Nigdy w życiu ; na podstawie książki Katarzyny Grocholi, gdzie mierzyliśmy się z miłosnymi perypetiami Judyty, jej eksia który przeważnie na wszystko miał powiedzenia ; Judyta, nie histeryzuj !;i uciekł w ramiona Joli, Tosią ich córką która jako nastolatka przeżywała wówczas zawód miłosny, w tym wszystkim nie zabrakło rozsądnych acz staroświeckich rodziców i przyjaźń na śmierć i życie, w tym wszystkim plątały się koty i psy. Wisienką na torcie była gra aktorska, bo dziś czytając dalsze losy Judyty słyszę w tle Danutę Stenkę, gdzie głos zmienia się w Joannę Jabłczyńską, Martę Lipińską i jej dobre rady matki, gdzieś w tle oczywiście nie mogło zabraknąć Niebieskiego którego grał Artur Żmijewski, a ukontentowaniem był już nie żyjący ojciec Krzysztof Kowalewski, jak pomyślę jaka młoda wówczas nie tylko byłam ja dwadzieścia lat temu, ale oni wszyscy plus Joanna Brodzić jako przyjaciółka to dziś aktorsko można przybić piątkę z autorką która ciut im dodała lat ale przechodzimy do innego wymiaru fabuły. Spotykamy tych samych bohaterów, Judytę ciut rozmarzoną ale i mocno stąpającą na nogach, Adaśka udomowionego który pokochał nie tylko Tosie która dziś jest kobietą, matką niesfornych dzieciaków i Wacka o którym dowiecie się jedynie że oprócz imienia to reszta wywołuje mieszane uczucia. Nie będę Wam spoilerować, sama nie lubię zbyt długo słuchać o czym jest książka, film, dopóki sama nie wyrobię własnego zdania, ale co ciekawe wątki nowe, świeże poszły w kierunku wspólnej pracy jaka połączyła małżeństwo Judyty i Adama to biuro matrymonialne, które ma na celu dopasowanie par. Poznajemy ludzi samotnych, a także desperatów którzy boją sie właśnie ów tego uczucia, łamią własne zasady, uginają się przed kompromisami, staje się to psychologicznym obrazem tego o czym marzymy, czego się boimy, przed czym uciekamy a czego pragniemy. Powieść lekka, przyjemna, refleksyjna, śmieszna, banalna, płynna. Nie ma tutaj magii, ale poznajemy smak dojrzałej miłości, spełnienia, strachu, bezpieczeństwa, otacza opoką spokoju, nadaje wesoły nurt, bawi, uczy, śmieszy, wpędza w melancholię, czyli samo życie, tyle tylko że już nie kokietuje, nie wabi młodością, pokazuje nas samych doświadczonych i po przejściach. Kim jest tajemnicza Kamila i czy ma prawo Judyta czuć się zaniepokojona? Czy Wacek podły mąż Tosi pójdzie po rozum do głowy? Czy Tosia ułoży sobie życie czy zrobi sie jej żal dzieci utęsknionych za ojcem? Jakie czekają Was koleje losu Judyty i Adama? Polecam Wam serdecznie.


; Moja Matka oświadczyła, że zostaje do końca tygodnia, bo kto się zajmie dziećmi. Dziecko Julka powiedziało, że zajmie się samo sobą, bo i tak jeździ kolejką do Warszawy i stamtąd wraca, bo niestety jeszcze rok szkolny się nie skończył, i że nienawidzi ojca, bo mógł poczekać przynajmniej do końca roku szkolnego z tą całą Iwoną. 

Dziecko Jasiek powiedziało, że nie jest dzieckiem i nikt nie musi się nim zajmować, bo ma własne problemy, poza tym jedzie do Warszawy kupić sobie śpiwór, bo ojciec co prawda już dawno mówił, że mu kupi, ale teraz na pewno śpiwór kupuje pani Iwonie.

Dziecko Wanda bardzo się ucieszyło i powiedziało: ; Babuniu, ty jesteś stara, ja sie  tobą zajmę z przyjemnością mianowicie ;, co bardzo ucieszyło Moją Matkę.

Dziecko Tosia pojechało do Warszawy.

Ja z Adamem pojechaliśmy do pracy. ;


Czyli dzień jak co dzień, ale w tych krótkich zdaniach kryło się wiele...

Do zaczytania.



Komentarze