2026 rok.

 Nowy Rok, Nowe Wyzwania!

Jakże modne stały się POSTANOWIENIA!

Skupiamy się na nowym, świeżym, zaklinamy przeznaczenie, wierzymy w moc podświadomości że tym razem uda się nam dokonać ( dla nas ), niewyobrażalnych rzeczy. A potem wpadamy w wir codziennych obowiązków i okazuje się że założone nasze pragnienia kończą na panewce, patelce, w ogniu rzeczy których należy szybko się pozbyć, złudzenia i iluzja w którą daliśmy się zapędzić jak w kozi róg, dała nam namiastkę nikłej wiary we własne możliwości i siły dokonanego niemożliwego. Potem gryziemy się z wyrzutami sumienia, bo miało być szybko i bezboleśnie, a okład siłowni która pękała w szwach nagle spustoszała pod koniec lutego jak forma rzucania palenia papierosów. Po co lubimy się katować, po to by naczytać sie formułek psychologicznych, rzuconych od niechcenia w poradniki dla bezradnych, z nich można czerpać garściami to i owo, po to by podnieść sprzedaż a nam spuścić manto. Naiwnym wydaje się błahe, do momentu kiedy okazuje się jacy faktycznie jesteśmy głupi. Jeśli chcesz zmienić coś w życiu, zrobisz to, ale najpierw dokonasz wielkiej pracy nad tym aby wyniki były pozytywne. Podnoszenie poprzeczki ponad miarę naszych możliwości może bardzo nas zniechęcić. Jeśli ktoś pyta mi się ; A co ty zrobisz dla siebie w tym roku? ; odpowiadam  : Pragnę żyć wedłóg własnej woli, spokojnie, zdrowo, bezpiecznie, reszta sie dokona sama, czy to z moim udziałem czy bez;. Na wiele rzeczy nie mam wpływu, planować nie lubię, najgorszy zawód to nastawienie, że ma być tak jak ja chcę, a potem życie koryguje i znowu mam poczucie zawodu. Na co mi takie frykasy? Wyzwania Noworoczne łatwiej mi spełniać kiedy pozwolę płynąć powoli, z nurtem. 52 książki, 60 książek rocznie a może i 100, kurcze ale kto daje takie przykazy ile mam czytać dziennie, tygodniowo, rocznie. Książka ma być odskocznią od codzienności, ma sprawiać przyjemność, ma korygować stany psychiczne, odwracać uwagę, skupiać się na wyobraźni, mam poznawać postacie, przeżywać przygody, ma mnie budować, fascynować, koić. Czytanie pod presją staje się płytkie, bez znaczenia, czuję czyiś oddech, spojrzenie i bata nad sobą, więc sięgam po literaturę  niespieszne, z własnym wyborem a nie pod przymusem mody na - autora, wydawnictwo, gatunek. Idę własnym torem i staram się dokonywać słusznych wyborów. Czego pragnę dla siebie w tym roku, w tej pasji czytelniczej? Dobrych, fascynujących powieści, takich które pozostawią ślad w mojej pamięci na długo. 

A Wam kochani życzę tego co sobie wymarzyliście, oby sie spełniło:) 

DOSIEGO ROKU!




Komentarze