; Krótka noc, długi krzyk ;
Robert Małecki
Wydawnictwo: Literackie
Literatura: kryminał, thriller, sensacja
Ile tajemnic zmieści się w jednej nocy?
Jedna noc. Jedno kłamstwo. Jeden krzyk, którego nie zapomnisz.
O rety! Co to była za książka! Ja myślałam sobie kochani, przeczytam kryminałek, do kawy, pod ciacho, z kotem na kolanach, na szybko, na jedną noc! Nic z tych rzeczy, ja miałam ciary na plecach ( i uwierzcie mi, nie tylko tam), wpadłam po uszy, prawie poczułam smród bagna w które umoczyli się główni bohaterowie, zakochałam się w powieści i jak to u mnie bywa podczas DOBREJ lektury, dozuję ją kartka po kartce tak by starczyło jak narkomanowi jak najdłużej morfiny, tak kręci mnie ta literacka endorfina. Ale do brzegu.
Sprawiedliwość nie jest oczywista. Zwłaszcza gdy każdy ma coś na sumieniu.
Kiedy miałam 13 lat w Toruniu w 1993r. miastem rządziła mafia, policja w tym czasie uważała swoje prawa, słowem między tymi dwoma światami stali zaprawieni w boju policjanci z Wydziału Kryminalnego, Wiesław Świrski i Mirosław Cichoń. Takich jak tych dwoje to można było po Toruniu ze świecą szukać, przyjaciele, partnerzy którzy nie przebierali w środkach, działając brutalnie, według zasad gry. Wiedzieli że na dzielni są skuteczni, tak zostali przydzieleni do sprawy która miała być z pozoru błaha i prosta. Zaginął bez wieści syn wicewojewody, wiecie , smród, pytania, szczenięca miłość i jeszcze większy zawód, taki upadek musiał boleć nie tylko Mateusza ale i tatusia. Im bardziej komisarze zaczęli wchodzić w śledztwo, tym bardziej odkrywali ciemne zaułki nie tylko miasta ale i tajemnice które ciążyły na wicewojewodzie. Czy syn zbiegł z miejsca zdarzenia bo widział za wiele i słyszał za dużo? Słowem dla mnie przewija się tylko tekst w głowie:
PRL, korupcja, układy, gangsterzy. I dwóch gliniarzy, którzy weszli w to za głęboko.
Druga linia czasowa, to teraźniejszość i przeplatane wspomnienia Cichonia który odwiedza regularnie Świrskiego który cierpi na zaniki pamięci, w tym wszystkim zawsze obecny jest KRZYK który domaga się pamięci przeszłości pytając DLACZEGO. Po cóż Wiesław ma przypomnieć sobie lata 90'. Dlaczego stanowią tak istotną rolę w jego życiu i Mirka? Dlaczego tamten nie daje mu spokoju, na cóż komu ta obrzydliwa lepka przeszłość, zamierzchłe czasy, stare podjęte decyzje?
Niektóre rany się nie zabliźniają.
Niektóre krzywdy wołają o zemstę.
O kurcze, ale to było dobre, słowem książka Małeckiego zostaje uznana wedłóg mnie za najlepszą po Grossie. Autor się z nami nie pierdzieli, wali prosto w twarz, ale co jest najistotniejsze w powieści to przekaz, czym jest przyjaźń, lojalność, jedna decyzja która waży na wszystkim. Znajdziesz tutaj silne charaktery, mocno porąbane sytuacje, mafie, pościgi, poczujesz cały syf strachu, lęku, ta książka to nie o tym kto ZABIŁ, ale co zdrada robi z przyjaźnią. Kryminał Małeckiego to przede wszystkim męska zaprawa, bojówka, relacje które są bardziej pogmatwane niż nie jedno małżeństwo i też o tych latach 90' gdzie granica między dobrem a złem nie przebiega między ludźmi, tylko w poprzek każdego z nich. Świetnie autor zobrazował, odwzorował te lata gdzie śmiało można poczuć zapach Poloneza, smród palonych papierosów, mocną kawę pitą tylko w szklankach gdzie muzyki słuchało sie na kasetach VHS, nucąc Lady Pank ; Kryzysową narzeczoną;.
Nie znajdziesz tutaj nostalgii ani delikatnych porywów słabości, to jest książka dla mocnych gości, bez ściemy, wali w splot słoneczny i nie porównuję do polskiego Cobena, bo Małecki ma swój nie powtarzalny styl pisarski, gdzie potrafi od pierwszej strony zainteresować tak bardzo że trudno się oderwać od lektury. Słowem Małecki jest w TOP Formie. Polecam.

Komentarze
Prześlij komentarz