Markiz

 


; Markiz ; Tom 9 z Igorem Brudnym

Przemysław Piotrowski 

Wydawnictwo: Czarna Owca

Literatura: kryminał, sensacja, thriller

Piasek nasiąknięty krwią. Bryza pachnąca strachem. Witaj na Helu Igora Brudnego.

Pamiętam czas kiedy po raz pierwszy spotkałam się z powieściami Piotrowskiego. Pomyślałam sobie: co on mi tu zapodał za masakre, mordobicie, krwawą jatkę. Byłam oburzona, całe pięć minut, potem niestety wpadłam w samozachwyt, i popadłam w kolejne części, tomy, cykl z Igorem Brudnym i Julką Zawadzką, śledząc ich losy, brawurę i sam fakt, z jaką łatwością i precyzją wyciskają ze mnie endorfiny. Buzuje we mnie poczucie ciekawości, zainteresowania, łatwego w chodzenia w fabułę, zobrazowania scenicznego, słowem, od początku jestem z Piotrowskim trzymając kciuki za jego twórczość. To nie są łatwe i przyjemne powieści, dla tych co są wrażliwi nie polecam książek które ociekają flakami, ten brutalizm pokazuje sedno sprawy z jakimi kłopotami mierzy się bohater, a wierzcie mi że czytając książki wymierzam palcem sprawiedliwie w autora mając go właśnie za Brudnego. Podobieństwo uderzające, zaskoczeni, nie, spoko, dla mnie 9 tom przeczytałam z wypiekami na twarzy? Jesteście już po lekturze? Dla tych którzy dopiero są przed, kilka słów odnośnie fabuły. 

 - Gdy zbyt długo wpatrujesz  się w otchłań, to ta otchłań zaczyna wpatrywać się w ciebie. Fryderyk Nietzsche - powiedział bez wyrazu. - Ty chyba powinieneś coś o tym wiedzieć, mam racje?


Hel poza sezonem - opustoszały, zimny, z surowym krajobrazem, a nawet klaustrofobiczny. Igor Brudny przyjeżdża by wesprzeć kobietę w zabiegu usunięcia blizn. Podczas pobytu w hotelu  nagabuje ich nieznany mężczyzna. Chwile potem dowiadują się z wiadomości że zostało znalezione zmasakrowane ciało na którym wypalona została informacja dla Brudnego. Od tej chwili zaczyna się wyścig z czasem, który sugeruje że najciemniej  pod latarnią. Kim jest Markiz, co zagraża Julce? Czy z tej niewiarygodnej historii cało wyjdzie Igor? Jakiego potwora obudził Hel.

- Ktoś kiedyś powiedział, że gdy śmierć uśmiecha się do ciebie, możesz tylko odwzajemnić uśmiech - powiedział, czując, jak po policzku zaczyna sunąć stróżka krwi. Wbił wzrok w oczy Ossowskiego. - Czas najwyższy, żebyś i ty się do niej uśmiechnął - dodał i znów wyszczerzył zęby.

Duszny, mroczny, gęsty kryminał który wgniata, miażdży czytelnika. Wpadasz w otchłań mokrego, szarego morza, stajesz sie marionetką emocjonalną w rękach autora, manipuluje tobą, nie daje odpocząć, szantażuje twój czas, zmienia wskazówki zegara, cierpisz bracie na bezsenność. Utopia, realna iluzja i oby nigdy nie znalazł się zwyrol który na podstawie książki wpadnie na genialny pomysł zrobienia researchu, bo jak nie którzy uważają to podstawa dobrej powieści. Ona ma dotykać, poruszać wyobraźnie, ma skopać, inaczej staje się fałszem karmiących fanów. Tempo akcji jest niesamowite, zwłaszcza pod koniec powieści kiedy wiesz a jednak chcesz więcej, to jak narkotyk który wciąga i zapodaje euforię najlepszych zdarzeń. Sami prowadzący którzy sławią się ciężkimi charakterami, cechy ich są nieporównywalne do żadnych innych z jakimi miałam do czynienia w innych kryminałach. Uparci, stanowczy, zbudowani z traum wprawiają mnie w osłupienie. Czy można być i stać się takim bezwzględnym, mrocznym nadinspektorem? Postać bohatera, który jest twardy a jednak bardzo wrażliwy jeśli chodzi o Julkę, scena pokazuje jak łatwo można go rozmiękczyć, skruszyć te skorupę co czyni go łagodnym i opiekuńczym. 
Zatem Markiz to fascynujący, odrażający, ociekający inteligencją, a także wyrafinowany gnojek, celebrujący zbrodnie niemal odnosząc się jak do świętych przykazań. Zbrodniarz  skonstruowany tak by tnąc z chirurgiczną precyzją. Tutaj masz zapodane tempo i warsztat autorski, język mięsisty i dialogi bez ozdobników, naturalnie szorstki, a co z emocjami. Napięcie dawkowane tak, że obiecujesz sobie ; jeszcze jeden rozdział ; i nagle masz 3 w nocy. Tutaj także znajdziesz puentę i morał który sugeruje że dobro zawsze wygrywa ze złem. Tym razem im się udało, ale to nie koniec masakry...

Markiz to nie tylko kolejny tom serii, to zaproszenie do  makabrycznego tańca, w którym partnerem jest potwór ukryty za maską wyrafinowania.

Polecam serdecznie.


Komentarze