Upiór.

 Za każdym razem kiedy ma się ukazać nowa powieść autora Macieja Siembiedy, odczuwam niebywałe pozytywne wibracje związane z emocjami, napięciem, bo trzeba to pisarzowi przyznać jego książki to nie eksponowane wielkie słowa zapewnienia o najwyższej jakości towaru jaki chce upchnąć, sprzedać ( jak kota w worku ), tutaj słowo staje się dosłownie niebywałą zajawkową przygodą skrzętnie ukrytą w słowie - sensacja, kryminał a nawet thriller. Ten jakże poczytalny autor poderwał mnie na równe nogi dzięki czemu zarwałam nie jedną noc zaczynając od ; Gambitu ; po cykl z prokuratorem Jakubem Kanią ( moją ulubioną ), także polecam grecką trylogię, łączącą epicką opowieść wplecioną w wątki historyczne i sensacyjne, osadzonej w kontekście greckiej wojny domowej i jej konsekwencji w powojennej Polsce: Katharsis, Nemezis i Karios. Śmiało można odkrywać niebywałe i aż niewyobrażalne historie które skrywa prawda. Autor, co trzeba przyznać z ręką na sercu, fenomenalnie bawi się połączeniem fikcji z ów historią wplatając losy bohaterów, pięknie ujmując w słowa a jeszcze lepiej obrazując sceny o których zazwyczaj nie miałam pojęcia o istnieniu dziwnych zjawisk, nazewnictw i tego że niby lubiąca i parająca się w historii zawsze jestem mile połechtana przez mistrza Macieja który nie grzeszy wiedzą a tutaj aż mistyczną, gdzie wchodzimy w kult tradycji, dziwnych obyczajów związanych z pochówkiem.  Uwielbiam powstający klimat i atmosfera gotyckiego mroku, a wszystko zaczęło się od...


; Upiór ; 

Maciej Siembieda

Wydawnictwo: Agora

Literatura: Sensacja, kryminał, thriller

; Milczenie to najlepsze lekarstwo na wszystko, co nas prześladuje. Udawajmy, że czegoś nie ma, to może to coś rzeczywiście zniknie. Tuszujmy niewygodne tematy, ukrywajmy prawdę, zamiatajmy ją pod dywan. Albo lekceważmy, wmawiajmy sobie, że to nic takiego. Aż dobierze się do nas tak, że nie będziemy mogli nad tym zapanować. A wtedy pozostaną już tylko leki, terapia, szpital psychiatryczny albo samobójstwo. ;

Czy potraficie sobie wyobrazić pisarza Władysława Reymonta z początku XX w.? No facet dla mnie o niepojętnym wnętrzu skrywający bogactwo potoku słów, przelewający swoją wyobraźnie na papier, skrzypiąc przy tym piórem i plując atramentem, otóż otrzymałam wielką figę z makiem, okpili moje fantazje, bo człek ten był bardzo pogubiony, lękliwy i strachliwy jak się potem okazało, okrył się paskudną obsesją która trawiła jego umysł od świadomości pogrzebania żywcem. Dziś te lęki, obsesje, natręctwo podpina się pod chorobę na którą cierpią ludzie z TAFEFOBIĄ. Mniej więcej przez to też nasz sławny Noblista który otrzymał nagrodę za Chłopów, rozpił się pozbawiając się dobrego imienia, innym wybitnym dziełem jaki wziął i miał wątek szczególny w tej powieści był Wampir, modernistyczna powieść o kulcie, skupiająca sie na spirytystach, magii, a jako młody Reymont wcielił się wówczas w maga by przywoływać duchy. Co ma więc pisarz do ówczesnej powieści Siembiedy? Otóż idąc dalej, ponad sto lat później powstał znany na okolicę warszawską Dom Pogrzebowy Kopczyńskich, sławny i ceniony do chwili w której nie odkryto wielkiego skandalu, w trumnie gdzie miały znajdować sie zwłoki znanego polityka, były owszem i zwłoki ale zupełnie kogoś innego. Okazało się że komuś bardzo zależało na kompromitacji, a może jak to w życiu bywa konkurencja nie śpi? Kłopoty rodzinne zwracają uwagę Towarzystwa Ubezpieczeniowego Hathor, w którym współwłaściciel miał wykupioną polisę na życie o kwocie niewyobrażalnej. Sprawa stała się tajna acz konieczna do szybkiego rozwiązania. Tylko gdzie podział sie były prokurator IPN -u Jakub Kania? Co spotkało go takiego że znowu będzie musiał bajerować swoją Kasię by wgłębić się w tajniki bardzo nietypowej sprawy która zahacza o drugie dno trumny. Tajemnica tkwi - w wielu pytaniach jakie sie nasuwają, czym były bezpieczne trumny, kto zarabiał na tajnych pochówkach, co mają wspólnego z powieścią upiory z Reymonta? Czy Marek żyje... Kto zagraża Jakubowi Kanie, czego na końcu sie dowiemy co spowoduje że wpadniemy w refleksję, zastanowimy sie nad śmiercią, udamy się na rekonesans do Jawornika koło Komańczy, gdzie w tej opuszczonej osadzie poznamy historię upiorów. Dlaczego ludzie tam dokonywali dziwnych obrzędów pogrzebowych, czego się bali umierający? i co to ma wszystko wspólnego z naszym Domem Pogrzebowym...

Czy mroczna pasja może przerodzić się w obsesję, zawładnąć umysłem, pozbawić wszelkich złudzeń, a jeśli do tego dochodzi zysk, spółka i gruba kasa, to obsesja staje się wielowymiarowym wyścigiem o klienta. A pozyskanie go to sztuka największych lotów, okraszona kłamstwem podpiętym nadzieją, mistyką, brawurą która ma pozbawić słuchacza nie tylko złudzeń ale i pieniędzy z konta. Takich łapiduchów dziś w rzeczywistości także można spotkać którzy obiecują że nawet gdyby co, to trumna posiada i tutaj rozwijamy wachlarz i parawan wszelkich możliwości od wi -fi , butli z tlenem, tv, Internetu, po wszelkie dogodne możliwości powrotu do żywych w wersji jak najmniejszym ilorazem traumy. Wszystko dla klienta i z myślą o zarobku, trochę to jakby nierealne a jednak zdarzają się rzeczy których nie sposób zrozumieć, opisać i uwierzyć. Autor niebywale splata losy rodziny Kopczyńskich gdzie pokazuje cienką linię pomiędzy miłością a stratą najbliższej osoby która ta sytuacja wpędza w chorobę, obsesję, strach i lęk jak u pisarza Reymonta. Dodatkowym atutem jest towarzyszący klimat, tajemnicy, mistycyzmu, gotyku, magii, z domieszką historii, ciekawostek, zagwozdek i zagadki którą musi rozwiązać były prokurator Jakub Kania. W powieści pokonujemy zamierzchłe czasy, historie ludzkich losów, życia, obyczajów i tradycji po to by odszukać szczegóły w teraźniejszości i móc zrozumieć problematykę, zjawiska, fabułę, tok myślenia i dokonywania wyborów przez postacie. 

Książka która brawurowo bawi, ciekawi, interesuje, wciąga, staje się zwrotem akcji na ostatniej prostej do zdobycia ostatecznego rozwiązania, stawia wiele znaków zapytania, wykrzykników, zadziwienia i okrzyku radości. Jak każdą powieścią Siembiedy, tak i tą jestem zafascynowana, dozowałam kartkę za kartką by jak najdłużej starczyło do kolejnej fascynującej powieści tego autora którego Wam kochani bardzo mocno polecam, na spacer, do poduszki, na każdą chwilę i okazję. Zapraszam do lektury.

Komentarze