Wilcza chata.

Znacie twórczość Śmielaka? Dla mnie to osobiście odkrycie tego roku, owszem nazwisko przebijało się echem w śród polecających fajne książki, a kiedy i mnie dorwała forma przekazu ; poczty pantoflowej ;, wzięłam do ręki ; Wilczą chatę ; i popłynęłam. Nie wiem czy Wy też macie i odnosicie wrażenie o upływie czasu ilekroć jest niesamowicie wciągający tekst? ja postanowiłam go D O Z O W A Ć, kartkę za kartką, rozdział za rozdziałem i wiecie co mnie urzekło? Klimat! Atmosfera! Wyobraźcie sobie że znajdujecie sie na urlopie w Bieszczadach, kto by nie chciał, nawet zima nam nie straszna. Biegamy sobie jak nasza bohaterka powieści, Agata i w pewnym momencie doznajecie coś na kształt - zawieszonej siekiery w powietrzu, znacie to niepewne uczucie, strachu, trwogi o siebie, jakby ktoś obserwował, a nawet gonił...w ferworze emocji, doznań łapiemy się ostatnich sił i biegniemy przed siebie by uciec i zniknąć, w tym przypadku Agata doznaje kontuzji i spada kilka metrów w dół po to by zostać uratowaną przez Piotra. Tajemniczy, szarmancki, opiekuńczy, można by wymieniać cechy szczególne, jedno było pewne, objęty tajemnicą mężczyzna okazuje sie całkiem niezłym pisarzem kryminalnych powieści który ucieka od przeszłości by skryć sie przed ludźmi i zgiełkiem miasta w naturę i to dosłownie. Ta staje sie coraz bardziej ośmielona jego wybitnymi powieściami i odkrywa wiele ciekawych informacji nie tylko na jego temat, ale zagłębia się w nową powieść i coraz ciekawsze wątki. Im bardziej zagłębiałam sie w powieść odnosiłam wrażenie czegoś co mogło wpływać na porywy serca, na rozpustę i miłosne uniesienia, ale nie mylcie powieści z romansem. Nieobecnością Agaty interesuje się właścicielka pensjonatu która postanawia wszcząć śledztwo prosząc o pomoc swojego partnera który będąc policjantem wszczyna alarm. Załamanie pogody to coś co lubię w książkach ( nie koniecznie w życiu ), buduje napięcie, powstaje klimat zbudowany na emocjach, liczy sie czas, pogoń z nim i cała otoczka jaka jest stworzona tutaj na poczet powieści. Ale śmiało można sobie wyobrazić ten strach, obawę o bezpieczeństwo zaginionych, tym bardziej że mamy do czynienia z górami. Im bardziej w las tym robi się ciekawie, bo pojawia sie kolejna zaginiona kobieta i blada twarz która coraz bardziej przyobleka maskę żywego człowieka. Pojawiają się pytania, kim w zasadzie jest człowiek z monitoringu? Czy Wilcza Chata to ostoja a może pułapka, właściciel jest łowcą a przypadkowe ofiary są tym co pozwala mu odreagować wszystko co skrywają zamierzchłe tajemnice? Jakie zagadki, porywy i motywy kryją się w małym domku, jakie niebezpieczeństwa czyhają na kobiety i czy właścicielka w raz z Jankiem udają dowieść prawdy? 
Szybka akcja to coś co lubię, dialogi proste i objaśnienia obrazowe, wyobraźnia aż huczała od fantazji na temat miejsca zdarzeń i wszelkich napięć. Ta mgła potrafiła miejscami stworzyć niezłe bagno, utknąć w miejscu by móc iść i kroczyć dalej w śród niewiedzy po to by dowieść na cóż takie były spekulacje i co komu one dały w ostatecznym rozrachunku. Na szlakach Bieszczadzkich uważajcie na bladą twarz! nigdy nie wiesz do jakiej Wilczej Chaty traficie i jaką posiada głęboką piwnicę. Trzymajcie się ludziska i czytajcie Śmielaka.

Powieść została wydana przez WYDAWNICTWO: Skarpa Warszawska.


Komentarze